Ameryka i ja: WEEKEND W NOWYM JORKU

02 października, 2017

WEEKEND W NOWYM JORKU


-Gdzie jest moja walizka??!
Dochodzi dziesiąta wieczorem, stoimy na parkingu przed hotelem, za nami prawie sześciogodzinna podróż w korku z Waszyngtonu na Manhattan. Jest piątek, wiadomo, każdy coś zaplanował. My wyjazd do Nowego Jorku. Pan X wyciągnął właśnie z bagażnika małą walizkę dziecka, moją walizkę podręczną, torbę ze sprzętem (video, audio, foto) plus statyw w pokrowcu, ale nie może dokopać się do własnej walizki, do której zapakował ubrania na zmianę dla siebie.
-No jak to gdzie? - przewracam oczami, wkładając głowę do bagażnika. Zaczynam szukać walizki, w taki sposób, jakby miała wielkość orzecha czy innego cukierka.
-Jasna cholera, nie wziąłem! - ciska się Pan X.
-Jak to nie wziąłeś????
-No nie wziąłem!

Jesteśmy w Nowym Jorku. Analizujemy szybko sytuację


Co, kto trzymał w rękach, gdy zamykaliśmy drzwi. Na moje wychodzi, że Pan X najzwyczajniej w świecie zostawił walizkę w pokoju, chwytając za mój bagaż i torby ze sprzętem. Ja wzięłam walizkę dziecka, które było jeszcze w przedszkolu oraz nasze kosmetyczki. 
-A co, jak została w garażu?  - zastanawia się Pan X, łudząc się, że może jednak nie odwalił aż takiego numeru, że walizka nawet nie opuściła mieszkania, tylko, że ją zabrał, ale zostawił  w podziemiach budynku, w którym mieszkamy.
-Niemożliwe - mówię - Nie wyniosłeś jej nawet z mieszkania.

Plan pobytu w Nowym Jorku trzeba więc było zmodyfikować 


Poranek musiał rozpocząć się od zakupów, bowiem Pan X postanowił przyjechać w krótkich spodenkach. Nie miał długich spodni, nie mówiąc o koszulkach na zmianę oraz innych gatkach i skarpetkach. Na szczęście w Old Navy można było kupić dżinsy za 12 dolców plus resztę za jeszcze mniej. Tak więc do historii z kategorii : "Mi zawsze giną walizki, gdy lecę samolotem" oraz : „Pomyliły mi się daty i stawiłem się na swój samolot dzień później”, Pan X może także dorzucić : "Pojechałem do Nowego Jorku, ale zapomniałem zabrać walizki". Heloł!

A teraz zdjęcia z Nowego Jorku 


Dziś przygotowałam trochę migawek z Manhattanu. Popatrz na miasto, które pędzi i nazywane jest energetycznym wampirem.  A tak na marginesie, to przy okazji jednego z ujęć, ptak niemal zrujnował mi wizerunek. Na szczęście chybił i dokonał zrzutu jakiś centymetr obok. Podobno to na szczęście. Ja w każdym razie dziękuję bardzo za takie bonusy. 


Times Square w dzień :


I Times Square w nocy :















ps. Walizka zgodnie z przewidywaniami została w pokoju.


12 komentarzy:

  1. Macie jakąś miejscówkę do spania w NY?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzymamy się jednego miejsca. Kluczem jest cena noclegu. Czasem można naprawdę złapać nocleg na Manhattanie w dobrej cenie (mówię o hotelu) a czasem ceny zwalają z nóg. Wówczas szukamy czegoś w North Bergen w New Jersey i busem za 3 dolary dojeżdżamy na Manhattan. W North Bergen jest kilka hoteli z przystępnymi cenami. Podróż busem trwa kilkanaście minut, no chyba, że jest jakiś gigantyczny korek, to trochę dłużej. Natomiast kierowcy tych busów zmieniają trasy, robią skróty i kombinują żeby omijać korki. Jest to dobra opcja, minusem jest tylko to, że jak wyjdziesz rano, to już się bujasz cały dzień po Manhattanie, nie wrócisz na chwilę do hotelu żeby odetchnąć.

      Usuń
  2. Fajna wycieczka😀chcialabym zabrac męża wlasnie do Nowego yorku albo San Francisco na rocznice ślubu ale bilety do stanów sa drogie... ehh... podczytuje żeby wiedziec co warto zobaczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba polować na bilety, czasem są dobre promocje. Najlepsze ceny poza sezonem, sezon tak od maja do października, potem grudzień potrafi być drogi... Ale jak się śledzi na bieżąco, to można wyłapać okazję:)

      Usuń
  3. Smieszna historia i taka zyciowa! Dobrze, ze to Pan X zapomnial walizki a nie Pani bo to zapewne nie skonczyloby sie tak ekonomicznie ;) Super fotki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święte słowa:) ale też starałabym się ekonomicznie do tego podejść, aczkolwiek to jest udowodnione rynkowo, że ceny ubrań dla kobiet są z klucza droższe i są ... gorszej jakości. Bo kobiety są w stanie wydać na ciuchy dużo więcej a także częściej kupują, czyli większy przemiał:)

      Usuń
    2. Wiec to rynak stawia nas, kobiety na gorszej pozycji a pozniej jeszcze mezczyzni mowia, ze to my duzo wydajemy?! Wychodzi na to, ze nie nasza wina zatem ;)

      Usuń
    3. No przecież! My zawsze winne:)

      Usuń
  4. ogolnie zobaczyc warto ale mieszkac w tym pelnym smogu miescie i przestepstw dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mam takie same odczucia, nie dałabym rady tam mieszkać.

      Usuń
  5. Sytuacja zabawna, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło :D Ja gdy pierwszy raz leciałam samolotem (chociaż krótka trasa bo tylko do Rzymu) panikowałam, że coś mi się stanie z bagażem czy zgubią czy co a sama zapomniałam owinąć szklaną butelkę w rejestrowanym tak aby nic jej się ew. nie stało xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma jakieś tego typu przygody. Był taki okres, że Pan X nigdy nie dostawał swojej walizki, zawsze zaginęła i musieliśmy potem jeszcze ganiać po lotnisku i zgłaszać. Walizki zawsze znajdowały się, ale przywożono je z kilkudniowym poślizgiem:)

      Usuń

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.