Ameryka i ja: Georgetown Waterfront

29 września, 2013

Georgetown Waterfront


Moim rodzinnym miastem jest Szczecin. Niemal za każdym razem, gdy Pan X i ja wychodzimy na spacer nad Potomac w Waszyngtonie, zastanawiamy się dlaczego TAK nie może być w Szczecinie. Tutaj, w dzielnicy Georgetown przy nabrzeżu cumują jachty a ich właściciele wprost z pokładów schodzą do restauracji i kawiarnianych ogródków, w których popołudniami i w weekendy przesiaduje  też "pół Waszyngtonu".

Tu na spacery przychodzą rodziny z dziećmi i pary na randki. Tu można pojeść owoców morza, napić się wina czy piwa albo umówić się na pogaduchy, spędzając długie godziny na jednej z ławek z widokiem na rzekę. Można rozłożyć się też na kocu z własnym prowiantem, bo trawy do leżenia nie brakuje.

W moim rodzinnym Szczecinie wzdłuż Odry przy Wałach Chrobrego (czyli tam, gdzie można by zrobić coś na kształt Georgetown Waterfront w Waszyngtonie) biegnie droga, po której mkną samochody i tramwaje. Od lat w mieście "dyskutuje się" na ten temat. Że trzeba tę część Szczecina zmienić. Ale to tylko takie paplanie, bicie piany, z którego nic nie wynika.

Zobaczcie jak wygląda sobotnie popołudnie nad Potomakiem w Waszyngtonie przy Georgetown Waterfront. Zapewne są w Polsce miasta, gdzie przestrzeń nad wodą zorganizowano w podobny sposób. Marzy mi się coś takiego w moim rodzinnym Szczecinie.




























5 komentarzy:

  1. Giżycko posiada coś takiego ;) Piękne to Wasze nadbrzeże ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się ,że problem tkwi przede wszystkim w sposobie myślenia polaków- my nie potrafimy tak żyć.U nas się tylko narzeka, a pieniądze wędrują do kieszeni polityków i innych rządzących ,którzy nic dobrego dla narodu nie robią,bo po co skoro polak tylko niszczyć potrafi niczego nie doceni?
    Ps.Piękne fotki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne zdjęcia :-) Szczególnie te z łodziami. A co do miast w Polsce to myślę, że wszystko zależy od władz oraz ludzi którzy zaczynają jakąś inicjatywę w tej sprawie. ( co nie zawsze jest łatwe)
    Pozdrawiam Paweł Zieliński

    www.twojwybortwojaprzyszlosc.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy była Pani w Krakowie ale jest coś podobnego jak w Waszyngtonie. Po obu stronach Wisły są: ścieżka rowerowa i ścieżka dla pieszych. Gdy jest ciepło zawsze oblegane przez mieszkańców, na piknik też sporo miejsca na trawiastych wałach przeciwpowodziowych przy rzecze.

    OdpowiedzUsuń
  5. W Szczecinie w tym roku otwarto 3 bulwary, które biegną po jednej i drugiej stronie odry. Budują także przystań jachtową na Wyspie Grodzkiej. Coś jednak się zmienia ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.