01 lipca, 2013

Nowy Jork. Raz jeszcze


W Nowym Jorku gorąco, mnóstwo turystów, drogo jak zwykle i tłoczno. To nic, że dźwięk klaksonów potrafi przeszyć mi czaszkę na wylot. To nic, że przejeżdżający wóz straży pożarnej potrafi zatrąbić tak, że podskakuję. I to nic, że gość, który sprzedaje na rogu napoje jest opryskliwy i nabzdyczony. I tak kocham to miasto, chcę tu wracać i kręcić się po ulicach bez celu.

Żałuję, że chwilowo nie mogę bywać w Nowym Jorku tak często jak kiedyś. Nie mogę, bo... Pan X i ja zostaliśmy rodzicami. Nasz syn ma kilka tygodni i z tego powodu jestem ostatnio tak mało aktywna na blogu. Mam nadzieję, że zrozumiecie i będziecie cierpliwi. Pamiętajcie, nie porzucam pisania. Chwilowo piszę mniej.

Zaglądajcie tu. Dziś ostatnie oblicze rabat przy Rockefeller Center z wyjazdu do NYC sprzed kilku dni. Miłego dnia.














13 komentarzy:

  1. Jak zwykle piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję i życzę sukcesów wychowawczych :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. i....jestem ciekawa czy te drzewka w środku rabat w donicach to wiśnie ?
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne zdjęcia ;)
    i gratuluję !
    zapraszam do mnie: diylikeit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Od lat marzę żeby tam być.
    Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  7. WOW gratulacje!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje :-). Mam nadzieję, że mimo wszystko nie porzucisz pisania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję Wam za gratulacje. Blog będzie istniał, nie poddaję się, po prostu w tej chwili czas mi się skurczył, ale przecież to przejściowe:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje! Powodzenia i zdrówka dla całej rodzinki od Czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooooo, nie wiedzialam! Gratulacje w takim razie!! :)
    Jesli chodzi o NY - tez go kocham i moglabym tam wracac nieskonczona ilosc razy. Zawsze wolalam go od Waszyngotnu, chociaz i DC mi sie podobal z calym tym swoim "majestatem" ;)
    thernity

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje największe marzenie zobaczyć NY, myślę, że kiedyś się spełni.
    Na razie muszą mi wystarczyć Twoje posty i piękne zdjęcia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.