Ameryka i ja: Times Square

09 września, 2012

Times Square


Są tacy, którzy mówią, że nie cierpią Times Square. Że tłok, że hałas, że sami turyści, neony i reklamy. A ja lubię. Właśnie dlatego, że tak dużo tu ludzi, i że ludzie po prostu cieszą się, iż tu są. To nic, że co chwilę trzeba iść szlaczkiem, bo pani pozuje z Kaczorem Donaldem albo z Nagim Kowbojem a pan cyka w tym czasie zdjęcia. Nie szkodzi, że stojąca na skrzynce Statua Wolności puszcza wymownie oko, zachęcając do wspólnej fotki za  kilka dolarów. Facet w ręczniku, który chce mnie namówić na kupno biletu do baru, w którym pląsają panowie w gatkach, też mi nie przeszkadza.

Byłam w Nowym Jorku naprawdę wiele razy. I niemal zawsze, prędzej czy później ląduję przy Times Square. Może nie zdarza mi się już tak często machać do kamery, by zobaczyć siebie na gigantycznym telebimie pośród innych ludzi, którzy zachowują się podobnie. Może nie przesiaduję już tak często na czerwonych schodach, z których dobrze widać słynną kulę, która opada w Sylwestra zwiastując Nowy Rok. Może i nie kupuję już sobie tych wszystkich nowojorskich gadżetów w tanim sklepie przy Times Square. Może i nie. Ale i tak lubię tu być. 









9 komentarzy:

  1. facet powinien się wstydzić, to nie jest prawdziwy Naked Cowboy ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nawet jakaś afera z kowbojami, grożą sobie sądami a może nawet i się sądzą;)

      Usuń
    2. Ja widziałem w ostatnim pół roku trzech :-)

      Usuń
  2. pewnie na dłuższa metę też bym nie lubiła często tam zaglądać. ale chociaz raz zobaczyć przed śmiercią - TRZEBA!

    OdpowiedzUsuń
  3. żeby chociaż raz tam się znaleźć ..

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję że Kapitan Ameryka nie odzwierciedla aktualnej kondycji Stanów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam czytać Twój blog !

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro lubisz tam bywać, to bywaj, fotografuj i pisz. Przynajmniej mamy z tego pożytek. Osobiście nie przepadam za takimi miejscami, ale choć raz chciałabym tam być :) Czy naprawdę tornado nawiedziło w ten weekend NY? Nic nie wspomniałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć było. Piszę ponoć, ponieważ w tym czasie byłam pod NYC w Newark, gdzie odbywała się walka bokserska Tomasza Adamka. Jednak gdy wieczorem byłam znów na Manhattanie, to już nic się nie działo. Spokój.

      Usuń

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.