Ameryka i ja: Siłacze przesuwają samolot

22 września, 2012

Siłacze przesuwają samolot


Samolot co chwilę przesuwał się w prawo, by moment później, cofać się. I tak w kółko. Zmieniali się tylko ludzie, którzy chcieli sprawdzić, jak to jest siłować się z wielkim odrzutowcem. Próbowałam namówić Pana X żeby też się zgłosił, ale odmówił. Znów jest na diecie i w tej chwili zależy mu wyłącznie na zdjęciach, na których wygląda szczupło.


Na terenie międzynarodowego lotniska im. Dullesa pod Waszyngtonem po raz dwudziesty zorganizowano piknik, którego główną atrakcją był ważący ponad 74 tysiące kilogramów Airbus firmy transportowej Fedex. Z maszyną siłowały się 25-osobowe drużyny. Wygrała ta, która w najkrótszym czasie przesunęła samolot najdalej. Oprócz tego prezentowano wojskowe transportowce i odrzutowce. Mówcie co chcecie, ale naprawdę byłam "very excited" (mówiąc po amerykańsku), kiedy usiadłam za sterami C-17 Globmaster III. Pan X miał podobnie i tu przymknął oko na wizerunek. Tu chciał zdjęcie i pozował chętnie, aczkolwiek trochę mnie potem ochrzanił, bo uznał, że wygląda za grubo, i że mogłam lepiej skadrować;)

Impreza odbywała się w pobliżu pasów startowych. Dodatkowym bonusem były więc przybywające do Waszyngtonu samoloty pasażerskie, które co kilka minut lądowały tuż obok. To było naprawdę fajne popołudnie.




C-17 Globmaster III, można było wejść do środka

w środku C-17 Globmaster III

kokpit C-17 Globmaster III

C-5 Galaxy

Polish sausage tylko z nazwy. Koło polskiej kiełbasy to nawet nie leżało.

1 komentarz:

  1. ach Ameryka....
    w Polsce najczęściej przepychają się partie...polityczne

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.