03 kwietnia, 2012

Koła w ruch, para buch! High Line raz jeszcze.

zdjęcie pochodzi z strony www.thehighline.org

O High Line w Nowym Jorku pisałam już kiedyś. Jest pretekst żeby wrócić do tego tematu, ponieważ po pierwsze zapadła decyzja, że w 2013 roku rozpocznie się zagospodarowywanie ostatniej, trzeciej części trasy, po drugie pojawił się dość ciekawy i wywołujący emocje pomysł. Otóż rozważana jest opcja by nad jednym z odcinków (przypominam spacerowa ścieżka biegnie kilka metrów nad ziemią) zawisła (!) na czymś w rodzaju dźwigu, ważąca kilka ton rzeźba w kształcie lokomotywy. Powyżej widzicie zdjęcie z propozycją projektu. Autorem koncepcji jest amerykański artysta Jeff Koons. Koszt rzeźby, 25 milionów dolarów.

Na razie nie zapadły żadne decyzje. To tylko koncepcja, dość ciekawa trzeba przyznać, zwłaszcza, że Koons (to ten, który jest autorem słynnego "pieska" w Bilbao) proponuje, by koła ciuchci poruszały się od czasu do czasu, by wydawała ona z siebie charakterystyczny dla lokomotyw dźwięk, a do tego żeby buchała para!  Niezły odjazd.

Ostatni pociąg jechał po High Line w 1980 roku. Wyczytałam, że był to skład wypełniony mrożonymi indykami. Tych z Was, którzy nie czytali wcześniejszego wpisu, a są ciekawi o co chodzi z tym jedynym w swoim rodzaju deptakiem, odsyłam tutaj (znajdziecie tam też zdjęcia).

"Piesek" czyli metalowy stelaż porośnięty kwiatami przy Muzeum Guggenheima w Bilbao. Zdjęcie Wikipedia.


2 komentarze:

  1. Czekamy z niecierpliwością na lokomotywę :) I mamy nadzieję, że jak następnym razem będziemy w NYC i spacerować High Line Park zobaczymy ją :) Park jest niesamowity!
    AWB

    OdpowiedzUsuń
  2. no nie wiem czy warte to 25 milionów dolarów...
    w ogóle pomysł wiszącej lokomotywy też nie specjalnie mi do gustu przypadł, trochę tak na siłę wymyślone

    sam park oczywiście doskonały ; )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.