29 stycznia, 2012

To też Ameryka


Zamieszczam na blogu fotografie wieżowców Manhattanu, Central Parku jesienią, znanych budowli w Waszyngtonie, szerokich plaż na Florydzie albo promów kosmicznych. Zdjęcia przyrody, ciekawych miejsc, fragmentów zaskakującej rzeczywistości. Ale Ameryka ma też inne oblicze. Całkiem zwyczajne.

Ameryka to... nie Nowy Jork. Ameryka to także prowincja, z małymi, pozbawionymi atrakcji miasteczkami, gdzie życie ma inny rytm a jego mieszkańcy nigdy nawet nie byli na Manhattanie. To dwa zupełnie inne światy. Jeden, w którym goni się za pieniądzem, karierą i atrakcyjnym weekendem. Drugi, w którym ważniejsza jest rodzina a przyjemność stanowi butelka schłodzonego piwa wypita wieczorem na werandzie.

Takich miast w USA jest mnóstwo. Miast z obskurnymi stacjami benzynowymi, gdzie pełno  klockowatych budynków o lichej konstrukcji, które potem składają się jak domki z kart przy silniejszym wietrze. Naprawdę nie ma się co dziwić, że po tornadach skala zniszczeń jest tak ogromna. Większość budynków to lekkie, drewniane konstrukcje. Człowiek ma wrażenie, że gdyby tak z całej siły kopnął w ścianę, to noga by w tej ścianie została...

Poniżej kilka zdjęć zwyczajnej Ameryki z takimi sobie domami i takimi sobie ulicami, przy których stoją słupy energetyczne z przewodami na wierzchu (!). Wreszcie mój ulubiony zestaw przypominający o szybkiej kawie w przydrożnej budzie (trudno inaczej nazwać to miejsce). Zaskakujące, że ktoś umieścił w LOKALU ostrzeżenie, by broń Boże nie przesiadywać w nim dłużej niż 10 minut. Naprawdę nie ma się na to ochoty...  



8 komentarzy:

  1. Taka Ameryka chyba fajniejsza. A te linie napowietrzne -masakra... W Polsce nie do pomyślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie o tym samym pomyślałam - tak a propos tych linii.

      Usuń
  2. A tak z ciekawości, skąd te zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to akurat Garfield w New Jersey

      Usuń
  3. jak tak patrzę na te zdjęcia to przypomina mi się Jackowo z 1996 roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że od 1996 niewiele się tam zmieniło:) Ja się czułam, jakbym przeniosła się w czasie...

      Usuń
    2. Jak my tam byliśmy (w Jackowie, nie w Garfield) to cofnęło nas dalej niż do '96. Do poprzedniego ustroju, myślę, że to był początek lat 80.;)

      Usuń
  4. może te zdjęcia akurat tego nie prezentują ale "ta inna Ameryka" mi się podoba, (może nie tak jak NYC)
    przedmieście miast z ładnymi domami i pięknie wystrzyżonym trawnikiem, biała skrzynka na listy ; ) i ozdoby na święta

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.