Ameryka i ja: Nowy Jork przed świętami

02 grudnia, 2011

Nowy Jork przed świętami


W Nowym Jorku przed świętami jest jak na filmach. Kolorowo, bajkowo i baaaaardzo tłoczno. Mi to przynajmniej nie przeszkadza. Być może dlatego, że w Nowym Jorku bywam a nie żyję. Jednak tu, przed Bożym Narodzeniem człowiek czuje, że niebawem święta i jakoś tak daje ponieść się temu nastrojowi. Z jednej strony pędzące i trąbiące taksówki, z drugiej ludzki korek, w którym można utknąć przy 5 Alei, z trzeciej świąteczne melodie, które albo sączą się z głośników przy sklepach, albo z saksofonów ulicznych grajków. Jest magia;)

Na Manhattanie najpiękniej jest teraz wieczorem. Można po prostu tylko chodzić i patrzeć. Na dekoracje, na kolorowe światełka i witryny sklepowe. Nie ma czasu na odpoczynek od bodźców. Cały czas są kolejne i kolejne a przez głowę przelatują ochy i achy (własne i cudze, zasłyszane).

Dziś mam dla Was kilka zdjęć. Na zachętę. Zwróćcie uwagę na witryny a raczej na to, co jest na nich prezentowane (pamiętajcie, to witryny świąteczne). Poświęcę temu osobny wpis. Jednak w związku z tym, że zrobiłam sporo zdjęć i wymagają one uporządkowania oraz opisania, muszę sobie dać na to dłuższą chwilę.

Miłego oglądania;)

3 komentarze:

  1. motyw bombkowej piramidy skądś jest mi znany... ale fakt, jest magia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudownie to wygląda, jeszcze tylko gdyby śnieg spadał przed świętami... ; )

    Lee, jeśli będziesz mieć kiedyś chwilę czasu to możesz coś napisać o świątecznych piosenkach w US, co się sączy z tych głośników ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Tomek - ale wymyśliłeś:) W sumie to samo co w Polsce;) wszystkie te znane hity z radia, które co roku grają o tej porze. Czyli nieśmiertelny Wham Last Christmas, Mariah Carey All I Wannt For Christmas is You, Jingle Bells. Na saksofonach np.Cichą noc. Chyba nie jestem w stanie wymienić więcej.

    aaaa no i oczywiście jeszcze Jackson 5 I saw Mommy Kissing Santa Claus! - to mój ulubiony kawałek, zwłaszcza w samochodzie;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.