Ameryka i ja: Nowy Jork - zdecydowanie czuć tu święta.

12 listopada, 2011

Nowy Jork - zdecydowanie czuć tu święta.


Kilku moich znajomych a także więcej niż kilku nieznajomych (jak sądzę) marzy o Nowym Jorku. Jedni - by kiedyś zobaczyć go na własne oczy, inni - by móc do niego wrócić (najlepiej wiele razy). Rozumiem to. Nowy Jork potrafi być jak czekolada. Uzależnia. Czasem na spełnienie życzeń trzeba czekać krócej, czasem dłużej. Jak to w życiu.

Są jednak rzeczy, które można mieć natychmiast. Zdjęcia. Dziś mam dla Was kilka świeżutkich fotografii z Manhattanu. Tu zdecydowanie czuć już święta. Nie postawiono wprawdzie jeszcze przysłowiowej kropki nad "i" ALE zaczęło się na dobre. Dekoracje na ulicznych latarniach, witryny sklepowe, muzyka sącząca się z głośników - zaczynają nawiązywać do jednego. Do świąt.

Najważniejszym zwiastunem Bożego Narodzenia jest jednak choinka przy Rockefeller Center. Drzewko (choć tak naprawdę to wielkie drzewo) już stoi. Jeszcze bez ozdób. Ale już jest. Mocowano je w piątek późnym popołudniem. Naprawdę można zapomnieć, że nie ma jeszcze połowy listopada. Zwłaszcza jak patrzy się na lodowisko przy Rockefeller, kolorowe światełka, choinkę i podgryza przy okazji orzechy na ciepło w karmelu. Jakoś tak najbardziej smakują w Nowym Jorku. O tej porze roku...

Miłego oglądania;)


5 komentarzy:

  1. Łaaaał :)
    Z chęcią wybrałbym się Za Ocean... Tylko po to, by pooglądać te świąteczne dekoracje! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do Hameryki nigdy mnie nie ciągnęło, ale oglądając twoje zdjęcia... Taaa... Rozmarzyłem się...

    OdpowiedzUsuń
  3. Obawiam się, że część osób zaglądających na bloga rozmarzy się jeszcze bardziej jak wrzucę kolejną galerię:) Zapraszam, niebawem na bloga!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lee, kolejna galeria też dotyczyć będzie świątecznej amerykańskiej atmosfery?? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie, nie:) Nie mogę się tak powtarzać!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.