25 sierpnia, 2011

Monument Waszyngtona zamknięty


Ziemia, która postanowiła sobie trochę poskakać i przypomnieć o swoim istnieniu grzesznikom żyjącym na wschodnim wybrzeżu USA, nie mogła wybrać gorszego momentu... To przecież szczyt sezonu wakacyjnego i w zasadzie każdy, kto przybywa do stolicy idzie cyknąć sobie fotkę pod Monumentem Waszyngtona (pisałam o nim tutaj) ale przede wszystkim wjeżdża na jego szczyt.

Teraz jedna z większych atrakcji Waszyngtonu jest nieczynna. Do odwołania, bo na monumencie są pęknięcia (zrobiłam zdjęcia, ale trudno mi ocenić, czy o te pęknięcia chodzi). W każdym razie, wybrałam się dziś wczesnym wieczorem w rejon obelisku. Nie można do niego podejść.  Chodnik prowadzący do celu jest zastawiony barierkami. Dookoła ''ołówka" cały czas jeździł policjant na jakimś motorku (nie wiem czy tak jeździ non stop, w każdym razie jak ja byłam, to jeździł).



Życie oczywiście toczy się dalej. Ludzie grają sobie w pobliżu w bejsbol a turyści robią zdjęcia z oddali (czasem ktoś się wyłamie i wchodzi na trawę za murkiem). Oczywiście kaczki (w Waszyngtonie są to jakieś MEGA KACZKI - ktoś mi tu wytknął, że to gęsi) nie przejmują się zakazami i chodzą gdzie chcą, czyli tam gdzie nie można.
Mam tylko nadzieję, że one (kaczki/gęsi) nie zadomowią się w okolicy monumentu, bo mówiąc delikatnie i elegancko to ptaszyska mają... no DUŻE możliwości jeśli chodzi o znaczenie terenu :)



Niebo nad Waszyngtonem wyglądało dziś dość groźnie. Nie wiem czy ma to związek ze zbliżającym się huraganem, ale w telewizorze pani mówiła, że Irena da się we znaki już w sobotę... 

2 komentarze:

  1. Z tego co piszą w gazetach, pęknięcia są na samym czbku ( http://www.washingtonpost.com/blogs/post_now/post/washington-monument-cracks-indicate-earthquake-damage-photos/2011/08/25/gIQAfFwmdJ_blog.html ) - ale może znalazłaś nowe :-)

    I na miłość FSM, to są GĘSI, nie kaczki! Bernikle kanadyjskie dokładniej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, wiem, że piszą głównie o wierzchołku, ale tego nie byłam w stanie sfotografować.

    Co do gęsi i kaczek - jak widać ornitolog ze mnie żaden;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.