25 lipca, 2011

Plaża w Daytona Beach


Nie wiem czy jest to rzeczywiście najsłynniejsza plaża na świecie. W każdym razie miasto (Daytona Beach) reklamuje, że tak. Na pewno jest to plaża ciekawa. Pomijam sprawy typu kolor piasku i wody a także czystość ( jest super). Tu chodzi o obrazek jak z filmu - samochody parkujące obok leżaków i parasoli. W Daytona Beach znajduje się właśnie jedna z tych plaż, na którą można wjechać autem (na pewnym odcinku) choć osobiście nie jestem specjalnie przekonana do tego pomysłu.



Nad oceanem chcę słyszeć ocean a nie ryk silników, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób możliwość wjazdu to atut i frajda. Plaża jest bardzo szeroka a piach utwardzony. Nie ma więc możliwości by po pierwsze- bać się o życie (że ktoś nas rozjedzie), po drugie - że w przypadku wjazdu zakopiemy się w piasku. No way.


Wakacje mają to do siebie, że można (zazwyczaj) dowolnie dysponować czasem, czytaj- wstawać kiedy się chce. Nie należę do rannych ptaszków i jeśli mam taką możliwość, to śpię do oporu.
W Daytona Beach zdarzyło mi się jednak (raz) wstać dobrowolnie o świcie (powiedzmy, że to był świt) po to, by pospacerować wzdłuż Atlantyku. Ze zdziwieniem odkryłam, że rannych ptaszków lubiących brodzenie po kostki w wodzie jest cała masa. Na dołączonych fotkach możecie zobaczyć, że krajobraz był całkiem przyjemny dla oka...
W sumie warto było skrócić sobie sen;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.