Ameryka i ja: Struś, Louis Vuitton i Nowy Jork

20 czerwca, 2011

Struś, Louis Vuitton i Nowy Jork


Najdroższa ulica świata czyli Piąta Aleja w Nowym Jorku to jedna z moich ulubionych ścieżek na Manhattanie. Nie dlatego, że jest najdroższa. Lubię sobie nią przejść wtedy, gdy sklepy są już zamknięte a ludzi mało. Najlepiej późnym wieczorem. Wiadomo, że przy Piątej jest masa luksusowych butików a co za tym idzie luksusowego towaru. Miło zawiesić oko. Ale nie o to do końca chodzi. Po prostu wiele witryn sklepowych jest tak świetnie zrobionych, że nie sposób iść obok nich obojętnie. Wszystko jest przemyślane i dopracowane w najdrobniejszym szczególe.

Ostatnio spacerując wzdłuż Piątej wbiła mnie w ziemię ekspozycja salonu Louis Vuitton. Genialna. Motywem przewodnim są jaja strusie i sam struś. Nie mogłam oderwać wzroku. Torby, buty, dodatki ''wykluwające się'' z wielkich skorup czy wreszcie struś-gigant trzymający w dziobie małe cudo na łańcuszku - pomysł nietuzinkowy. Luksusowy towar na tle pikowanego aksamitu w kolorze purpury prezentował się po prostu świetnie.
Jedyna rzecz, której żałuję to fakt, iż tego wieczoru zrobiłam tylko kilka fotek komórką, obiecując sobie, że więcej cyknę następnego dnia. Następnego dnia jednak wzdłuż Piątej szła ta nieszczęsna parada i nie miałam już jak... Na szczęście londyńska agencja, która przygotowała tę fenomenalną witrynę umieściła w internecie galerię ze zdjęciami. Jeśli jesteście ciekawi, możecie zobaczyć ją tutaj.

Poniżej struś ciągnący się przez trzy okna wystawowe znajdujące się od siebie w odległości większej niż metr (kliknij by powiększyć). Dużego strusia z torebką w dziobie, szukajcie w podanym wyżej linku klikając na słowo ''tutaj''.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.