Ameryka i ja: Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. McQueen

15 czerwca, 2011

Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. McQueen

Daphne Guinness, z TEJ rodziny, do której należy TEN browar była przyjaciółką nieżyjącego już Alexandra McQueena. Przeczytałam jakiś czas temu, że znajomość projektanta z TĄ kobietą, która od wielu lat jest ikoną mody, zaczęła się od przypadkowego spotkania na ulicy. McQueen zaczepił Daphne w Nowym Jorku, bo zauważył, że ma na sobie jego płaszcz. Dziedziczka fortuny słynąca z zamiłowania do luksusowego krawiectwa, szybko stała się muzą Brytyjczyka.

W Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku prezentowana jest obecnie wystawa pt. Dzikie Piękno (Savage Beauty) ukazująca dorobek kreatora. Ekspozycja (otwarta na początku maja) jest hitem nad hitami.Do tej pory Savage Beauty zobaczyło ponad 200 tysięcy (!) osób. Można ją oglądać dzięki wspomnianej wcześniej Daphne Guinness, ponieważ znaczna część prezentowanych strojów należy do niej.

Wystawa jest ogromna. Suknie, buty i ekstrawaganckie dodatki umieszczono w kilku salach. Całość dopracowano w każdym, najdrobniejszym szczególe. Manekiny, maski, światło, gabloty, opisy eksponowanych rzeczy czy wreszcie muzyka - tu nie ma przypadku. Mózg atakują oczywiście różne myśli... Głowy aligatorów na ramionach marynarki zamiast pagonów? Sukienka wykonana z tkaniny  przypominającej worek na ziemniaki? W jaki sposób połączyć tysiące małych piórek i zrobić z tego wieczorową kreację? Nie ma jednak wątpliwości, że McQueen był utalentowany totalnie, że jego wrażliwość, wyobraźnia i sposób widzenia świata wyniosły go na szczyt (inna sprawa, że te same cechy poprowadziły ku samobójczej śmierci).


By dostać się do sal, w których pokazywana jest kolekcja, trzeba odstać swoje w kolejce. Ja stałam jakieś 20 minut w blisko dwustumetrowym ogonku. Tak jest każdego dnia. Tłum, tłum i jeszcze raz tłum. Ale to w końcu Nowy Jork, światowa stolica mody, gdzie swoje pracownie mają tysiące projektantów a rzesze młodych ludzi zewsząd, marzą o wielkiej karierze w "fashion world".

Jeśli ktoś wybiera się podczas wakacji do Nowego Jorku ma jeszcze szansę na zobaczenie tej ekspozycji. W związku z olbrzymim zainteresowaniem, muzeum przedłuża czas jej trwania do 7 sierpnia. Bilet wstępu do Metropolitan Museum of Art kosztuje 20 dolarów. Jeśli ktoś chce uniknąć tłumu, może wybrać się w poniedziałek. Normalnie MMoA jest w tym dniu zamknięte. Jednak ze względu na popularność ''Dzikiego Piękna" muzeum daje możliwość zobaczenia wyłącznie tej ekspozycji za... 50 dolarów.

Tym z Was, którym nie będzie dane pojawić się latem na Manhattanie a chcieliby rzucić okiem na prace McQueena mogę polecić link ze strony Metropolitan Museum of Art. Znajdziecie tutaj trwające kilka minut video prezentujące ''Dzikie Piękno". Film z tą samą muzyką, która rozbrzmiewa w salach MMoA ze strojami, ma na pewno jedną, wielką zaletę. Tu można zobaczyć ''Dzikie Piękno" bez konieczności  przedzierania się przez DZIKI TŁUM...

Z przydatnych informacji :

- bilet wstępu do Metropolitan Museum of Art kosztuje 20 dolarów ALE zwróćcie uwagę na informacje przy kasach, iż jest to cena SUGEROWANA. Jeśli więc masz mniej, zapłać tyle, ile możesz.

- jeśli chcesz zobaczyć wszystkie wystawy, przeznacz cały dzień. MMoA to cztery olbrzymie poziomy. Weź mapkę, bez niej zginiesz.

-jeśli chcesz sobie kupić ''lansiarski'' gadżet z logo Metropolitan Museum of Art, ale nie chce Ci się chodzić i zwiedzać (ani tym bardziej płacić za bilet wstępu), wejdź do budynku i idź do sklepu na parterze. Można tam wstąpić bez kupowania biletu.

- na dachu muzeum znajduje się taras widokowy. Ładnie widać wieżowce Manhattanu górujące nad Cental Parkiem.




2 komentarze:

  1. Czy wie Pani może co to za budynek z prawej strony zdjęcia ? coś jak 2x Pałac kultury i Nauki w Warszawie. Pewnie to jakiś znany budynek ale pierwszy raz widzę NYC z tej perspektywy.

    Ile trwa podróż z Waszyngtonu do Nowego Jorku ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten budynek nazywa się San Remo, to luksusowy apartamentowiec. Mieszkają tam różne sławy i gwiazdy.

    Samochodem z DC do NYC jedzie się ok. 4 godzin, autobusem trochę dłużej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.