Ameryka i ja: High Line w Nowym Jorku

30 czerwca, 2011

High Line w Nowym Jorku


Ostatnie dwa dni Pan X i ja spędziliśmy w Nowym Jorku. To był taki szybki wyjazd, trzeba było załatwić kilka tzw. ważnych spraw. Ale człowiek nie jest przecież taki, żeby nie wyszarpał przy okazji paru chwil dla siebie. Tym razem postanowiliśmy przejść cały odcinek High Line. Cóż to takiego? Szalenie ciekawa sprawa (moim zdaniem).

Kilka dekad temu, na pewnym odcinku Manhattanu, wzdłuż rzeki Hudson kursował pociąg. W latach 80-tych (XX wieku) pociąg przestał jeździć. Tory niszczały, zarastały zielskiem i tyle. Nic się nie działo. Po iluś tam latach, ktoś wpadł na pomysł by wykorzystać te tory (znajdujące się kilka metrów nad ziemią) i zrobić wzdłuż nich teren rekreacyjny. Idea super, ale wiadomo - PIENIĄDZE. Okazało się jednak, że ta odważna koncepcja rozpaliła tak bardzo wyobraźnię wielu osób, że udało się zgromadzić na tyle dużo funduszy, by inwestycja ruszyła ( oczywiście przy udziale samego miasta Nowy Jork). Pierwszy odcinek High Line otwarto w 2009 roku i wtedy też przeszliśmy tym fragmentem z Panem X po raz pierwszy. W związku z tym, że w czerwcu tego roku oddano do użytku kolejną część tej niezwykłej ścieżki, postanowiliśmy zrobić sobie spacer i przejść całą, liczącą sobie w tej chwili milę (1600 metrów) trasę.



Na zdjęciach (da się powiększyć) możecie zobaczyć na czym polega ten pomysł. Nieczynne tory (przypominam, znajdują się kilka metrów nad ziemią) wyznaczają kierunek spaceru. Raz są elementem rabaty z krzewami czy kwiatami, raz zdobią chodnik. Cała trasa to niekończąca się zieleń oraz masa drewnianych ławek a także leżaków.
Tu mieszkańcy Manhattanu przesiadują z książkami, spacerują albo po prostu łapią słońce. Słowem odpoczywają. Świetne miejsce.


Jeżeli kiedykolwiek będziecie w Nowym Jorku zróbcie sobie koniecznie spacer wzdłuż High Line. 
Plan trasy a także informacje jak dotrzeć do High Line znajdziecie tutaj.

8 komentarzy:

  1. jeśli NY, to może wizyta w Madamme Tussauds?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajne to? Nigdy nie byłam, mam mieszane uczucia względem tych figur woskowych;)

    OdpowiedzUsuń
  3. znajoma była na tym ale w Londynie (tam jest chyba największe) i była zachwycona ; )
    ale co kto lubi ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. w Waszyngtonie też jest i nawet są wszyscy prezydenci USA, ale jakoś do tej pory tam nie byłam. Może się wybiorę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie sugeruj się stroną amerykańskiego salonu, bo w sumie strona jest dość słabo zrobiona, tylko kilka figur pokazanych...

    OdpowiedzUsuń
  6. wychodzi na to, że tak - przynajmniej ja bym się tam z chęcią wybrał ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. bylem tam i powracam co pol roku lubie tam przebywac jest cudownie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.