19 czerwca, 2011

Big Pencil czyli Monument Waszyngtona


Wewnątrz Monumentu Waszyngtona znajduje się winda, za pomocą której można dostać się na szczyt obelisku, skąd podziwia się panoramę amerykańskiej stolicy. Nie wiedziałam o tym na początku. Kiedy znajomy mnie uświadomił przyznając jednocześnie, że sam nigdy nie wjechał na górę, pytałam zdziwiona : jak to? Ale jak przyszło co do czego, sama zwlekałam z wycieczką jakieś dwa lata;) Nie byłam aż tak zajęta, po prostu tak wyszło.
Monument jest najwyższą budowlą w mieście (prawie 170 metrów). Ze względu na kształt nazywany jest potocznie wielkim ołówkiem, choć oczywiście ludzie różnie go sobie określają : dla jednych to patyk, dla innych drąg, jeszcze innym kojarzy się ... nie będę pisać z czym;)

W każdym razie Monument Waszyngtona to kolejna, darmowa atrakcja w stolicy. Żeby stanąć u góry, trzeba mieć jednak bilet. I tu jest pewien problem. Bilety rozprowadzane są codziennie od 8.30 rano w niewielkim sklepiku z pamiątkami znajdującym się w pobliżu obelisku. Niestety rozchodzą się błyskawicznie. Jeśli więc komuś zamarzy się wjazd na szczyt, musi odstać swoje w kolejce... W sezonie ogonek ustawia się już przed siódmą rano (na szczęście przy sklepiku jest długi murek i wszyscy siedzą). Jedna osoba może wziąć sześć biletów, wybierając przy okazji godzinę wjazdu (latem od 9.00 do 22.00, w pozostałej części roku do 17.00). Jeśli komuś się nie chce się zrywać o świcie i stać w kolejce, może wybrać opcję rezerwacji biletu przez internet (link znajdziecie tutaj), z tym, że trzeba zapłacić wówczas 1,5 dolara od osoby. Należy pamiętać też o tym, by dokonać rezerwacji dużo wcześniej. W tej chwili pierwsze, wolne terminy to połowa lipca.

U góry? Wiadomo, Waszyngton z góry;) Patrzy się na przysłowiowe cztery strony świata. Okna są średniej wielkości i niestety przydałoby im się porządne mycie... (zdjęcia wychodzą przez to gorzej, zwłaszcza, że niektórzy przyklejają nosy do szyb). Waszyngton nie robi takiego wrażenia jak Nowy Jork czy Chicago ponieważ tu nie ma drapaczy chmur. Ale oczywiście przy okazji pobytu w stolicy warto zaliczyć obelisk, zwłaszcza, że to nic nie kosztuje.

Biały Dom z góry

Kapitol z góry

National Mall, w tle Kapitol


2 komentarze:

  1. Widok z góry niesamowity, chociaż na zdjęciach sam Big Pencil nie wydaje się aż tak wysoki, jak sugerują to fotki zrobione z niego :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.