Ameryka i ja: September 11 Memorial

26 maja, 2011

September 11 Memorial

Przestępowanie z nogi na nogę kojarzy mi się z dwiema rzeczami. Pierwsza to zniecierpliwienie, druga konieczność natychmiastowego sikania (przepraszam, że tak dosłownie i bez ogródek). Za niecałe cztery miesiące w Nowym Jorku w Strefie Zero przebierających nogami może być sporo.

W dziesiątą rocznicę ataków na WTC nastąpi uroczyste otwarcie National September 11 Memorial. Zgodnie z projektem, w miejscu gdzie dekadę temu stały bliźniacze wieże Światowego Centrum Handlu zbudowano dwa olbrzymie zbiorniki. Woda ma spadać kaskadowo wiele metrów w dół a w pobliżu szumieć 50 dębów ( na początek). Wizualizacja robi naprawdę wrażenie, wygląda to elegancko, godnie i ładnie. Wszystko pięknie tylko zabrakło... toalet.

Mimo, że władze miasta spodziewają się tłumu ludzi, którzy albo będą chcieli oddać hołd ofiarom albo po prostu zobaczyć z bliska miejsce dramatu, to łazienek nie będzie... Przynajmniej przez pierwsze miesiące.

Inwestycja obejmująca National September 11 Memorial na Manhattanie to ogromne przedsięwzięcie warte pół miliarda dolarów. Na dziesiątą rocznicę ma być gotowa tylko część projektu. W 2012 roku, obok zbiorników z wodą  zostanie otwarte liczące sobie siedem pięter muzeum a dopiero wtedy wraz z nim toalety. Do tego czasu odwiedzającym Strefę Zero nie pozostanie nic innego jak udawanie klienta pobliskiego centrum handlowego (Centaury 21), który na chwilę robi sobie przerwę w zakupach i idzie do łazienki ochlapać się wodą.

Władze Nowego Jorku nie widzą problemu. W końcu każda osoba chcąca dostać się na teren September 11 Memorial, będzie musiała z wyprzedzeniem zarezerwować sobie wejściówkę w internecie. A jak już dostanie się do systemu, kliknie datę i godzinę to otrzyma komunikat, że na miejscu toalet brak. Proste? Proste.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.