04 kwietnia, 2011

Co to jest? (za ptak)

Skąd się wziął? Nie wiem. Czy zadomowił się na stałe? Nie mam pojęcia. Może to ptak egzotyczny, który uciekł z jakiejś klatki w Waszyngtonie? A może zwiał z Białego Domu?  Nie potrafię zgadnąć. Podobnie jak nie mam wiedzy co to za gatunek i czy woli muchy, robaki a może jakieś kiełki czy nasiona. Czy śpi na siedząco, stojąco a może na kucaka w jakimś zakamarku... Wiem, że wybrał sobie drzewo rosnące przed moim budynkiem i nie daje o sobie zapomnieć. Koncertuje każdego dnia. Na szczęście nie wydziera się jakoś okrutnie a raczej podśpiewuje. I lubi duety... z człowiekiem. Jak mu się zagwiżdże krótką frazę to odpowiada. Może tak w kółko. Na razie się lubimy. Jest grzeczny, ładnie wygląda i nie pcha się do domu. To zdecydowanie przeciwieństwo ptaka rodem z Hitchcocka.

A propos wściekłych ptaków. W internecie ukazały się niedawno zdjęcia z ostatniego spotkania Baracka Obamy z amerykańskimi gubernatorami. Wszyscy zaproszeni słuchali pilnie wystąpienia prezydenta. Wszyscy ... poza jedną panią gubernator stanu Karolina Południowa. Pani gubernator miała w tym czasie wzrok wlepiony we własnego iPada i zmagała się dzielnie z kolejnym poziomem gry Angry Birds :)

4 komentarze:

  1. To jest "cardinal". Ptak raczej czesto spotykany w USA. Jeden taki "kolega" mieszka u moich sasiadow w zywoplocie.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Cardinal_(bird)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cardinal, fruwaja po moim ogrodzie w Dallas

    OdpowiedzUsuń
  3. tak, tak już wiem:) W tym roku jednak go nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie na back yard mamy 3 pary cardinals i sa juz od 7 lat wiec raczej na stale.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu. Zapraszam też na moje profile na Facebooku i Instagramie.